Kiedy sprawa trafia do komornika?

fot. nadesłane

Dobry zwyczaj nie pożyczaj – mówi stare przysłowie, jednak w rzeczywistości niejednokrotnie jesteśmy zmuszeni zadłużyć się lub odwrotnie, udzielamy pożyczki komuś znajdującemu się w trudnej sytuacji. Co się dzieje, kiedy termin spłaty dobiega końca, a dług pozostaje nieuregulowany?

Zanim sprawa zadłużenia trafia do komornika, mija sporo czasu. Egzekucja komornicza to ostateczność i taka metoda ściągania należności jest możliwa wyłącznie na podstawie sądowego wyroku opatrzonego klauzulą wykonalności – wyjaśnia nasz rozmówca z łódzkiej Kancelarii Komornika Sądowego Janusza Kruka.

Kiedy upłynie termin spłaty

Jeżeli termin spłaty wierzytelności minął, a dłużnik nie wywiązał się ze swojego zobowiązania, wierzyciel może zacząć działania w kierunku uruchomienia egzekucji. W tym celu powinien zgłosić sprawę do sądu. W trakcie postępowania sądowego ocenia się zasadność roszczeń wierzyciela. Jeśli sąd stwierdzi, że istniejąca wierzytelność jest bezsporna, wzywa dłużnika do zapłaty.

Kiedy dłużnik ignoruje wezwania

Jeżeli mimo wyroku sądowego dłużnik wciąż wzbrania się przed spłatą wierzytelności, wierzyciel powinien zaangażować komornika. W tym celu należy najpierw zwrócić się do sądu z wnioskiem o nadanie wyrokowi klauzuli wykonalności. Posiadając wyrok opatrzony klauzulą wykonalności, wierzyciel wnioskuje do komornika o wszczęcie postępowania egzekucyjnego.

Podstawy wszczęcia egzekucji

Komornik wszczyna postępowanie egzekucyjne wyłącznie na podstawie prawomocnego wyroku z klauzulą wykonalności. W tym momencie komornik zobowiązany jest do poinformowania dłużnika o otwarciu egzekucji.

Na czym polega egzekucja długu

Poinformowany o wszczęciu postępowania dłużnik ma szansę współpracy z komornikiem, na co często decyduje się w celu uniknięcia dodatkowych kłopotów i obniżenia kosztów postępowania (dłużnik pokrywa wszystkie dodatkowe koszty). W przypadku braku współpracy ze strony dłużnika, komornik ma prawo m.in. do zajęcia konta bankowego lub porozumienia się z pracodawcą dłużnika i zajęcia nawet połowy jego pensji miesięcznie.

Komentarze