Jakie nietypowe mają hobby Polacy?

fot. nadesłane

Wśród najbardziej popularnych zainteresowań znajdziemy z pewnością sport, muzykę, książki oraz wiele innych. Okazuje się jednak, że znacznym powodzeniem cieszy się w naszym kraju również numizmatyka.

Kolekcjonerzy to osoby o wielu zainteresowaniach, którzy traktują budowanie swoich zbiorów jak sposób na spędzenie wolnego czasu. Co ciekawe, nie chce on pozbywać się zgromadzonych przez siebie monet, kolekcje nie powstają zatem z chęci zarobienia dodatkowych pieniędzy. Jak pokazują badania, niemal 80% kolekcjonerów nigdy nie sprzedało jakiejkolwiek części posiadanych numizmatów.

Numizmatyka po polsku

Przeciętny kolekcjoner poświecą czas swojemu hobby od ponad dziesięciu lat, a nawet dłużej. Osoby o tak ogromnym doświadczeniu potrafią poświecić wiele, aby zdobyć ważny dla siebie eksponat. Przykładem jest tutaj chociażby kolekcjoner, który potrafi wydać miliony dolarów na upatrzone rzadkie lub istotne z punktu widzenia historii monety. Mimo że tak kosztowne aukcje zdarzają się nieczęsto, kwoty, które na nich padają, potrafią zaskoczyć.

W niedawnym badaniu pod tytułem „Kolekcjonera portret własny”, zleconym przez Skarbnicę Narodową (skarbnicanarodowa.pl), mogliśmy przekonać się, kim jest typowa osoba zainteresowana kolekcjonowaniem monet. Jak się okazuje, jest to ktoś, kto w swoim zbiorze posiada ponad 50 okazów, których wartość jest szacowana na około 5 000 złotych. W tym modelu pojawia się także zależność: im więcej medali i monet posiada się, tym chętnie wydaje się większe kwoty dla uzupełnienia kolekcji. Za cenne kolekcje numizmatyczne bierze się te, które oceniane są na około 20 000 złotych. Ich właściciele przyznają, że zbierają numizmaty w celach inwestycyjnych.

Wraz z powiększającą się kolekcją, pojawia się potrzeba pogłębiania wiedzy. Z tego powodu doświadczony kolekcjoner wczytuje się w prasę fachową i stara się regularnie pogłębiać zasób wiadomości. Jest to istotna różnica, ponieważ większość kolekcjonerów – hobbystów skupia się na wyszukiwaniu aktualności jedynie w Internecie.

Komentarze